4a i… sanki!

Ocieplamy i dbamy o wzajemne relacje mimo niskich temperatur za oknem, integrujemy się ze swoimi stęsknionymi za sobą uczniami i nauczycielami …
Szpalerem, gęsiego, po pingwiniemu, po foczemu, na stojaka…. No i rzecz jasna na sankach.Klasa 4a pokonywała dziś górkę w Parku Wolności na sto możliwych (oraz pozornie niemożliwych) sposobów, którym towarzyszyły salwy śmiechu i wesołe krzyki.Ruch na świeżym powietrzu to wszakże ważna sprawa dla każdego młodego człowieka – mięśnie pracują, buduje się odporność, endorfiny redukują poziom stresu, mózg się dotlenia. Korzyści można wymieniać bez końca, zwłaszcza w sytuacji zdalnego nauczania i przedłużającej się izolacji.Tęsknimy, nie tyko za normalnością, ale przede wszystkim za sobą nawzajem.

Najlepsza kamera cyfrowa, najbardziej profesjonalny zestaw słuchawkowy, żadna z dostępnych emotikon nie jest w stanie zastąpić nam, a zwłaszcza dzieciom, kontaktu z rówieśnikami, z drugim człowiekiem. Nie ważne, ile godzin spędzimy na Messengerach, Teamsach, WhatUppach, to nic nie zastąpi wspólnego śmiechu na żywo, wspólnej zabawy.Tegoroczna zima zaskoczyła wszystkich swoją hojnością i pięknem tak bardzo, że nie mogliśmy się oprzeć pokusie wspólnego cieszenia się z doskonałej pogody i warunków saneczkarskich, tym bardziej że dawka aktywności fizycznej pozwoliła nam zjeść bezkarnie tradycyjne w Tłusty Czwartek, pączki z nadzieniem różanym. Dodatkową motywacją do spotkania była omawiana na języku polskim lektura „Opowieści z Narni”, której akcja toczy się w równie pięknych zimowych sceneriach. Każdy powiedział którym bohaterem chciałaby być i wyjaśnił, dlaczego. Powstały również piękne zimowe zdjęcia z Panią Weroniką Tworowską, która sprawiła nam ogromną niespodziankę pojawiając się na miejscu zbiórki i zjeżdżając z nami na sankach. Jedno jest pewne: razem bawimy się świetnie i niska temperatura w zupełności nam nie przeszkadzała. 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Aktualności. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.