Są lektury, które zostawiają po sobie ślad. Do takich niepozornych, ale ważnych książek można zaliczyć “Katarynkę” Bolesława Prusa. Historia niewidomej dziewczynki, zmiana zachowania pana Tomasza niejednego z nas wzrusza oraz sprawia, że chcemy wierzyć w ludzi, w ich dobro, empatię i współczucie.Jak jednak wzbudzić w nas zrozumienie sytuacji ukazanej w krótkiej noweli? Pytanie to zrodziło pomysł na przeprowadzenie eksperymentu na lekcji języka polskiego. Uczniowie klasy 6a, podzieleni wcześniej na grupy, zgromadzili wiele akcesoriów, które miały im służyć do przeniesienia się do świata osób niewidomych. Zawiązane i zamknięte oczy sprawiały uczucie dyskomfortu, zaciekawienia i niepewności. Zadania, które mieli wykonywać młodzi ludzie, nie należały wcale do łatwych. Jednym z nich było nalanie wody do kubeczka, innym: ubranie lalki, nazwanie owocu na podstawie węchu i dotyku oraz ułożenie sztućców w odpowiedniej kolejności. Czy życie niewidomej dziewczynki było trudne? Zdecydowanie tak. Niełatwo jest funkcjonować w świecie, gdy jeden zmysł mamy wyłączony. Mam nadzieję, że lekcja zostanie długo w pamięci, a niełatwe doświadczenia będą budować i uwrażliwiać naszych uczniów. Uczymy się przecież nie dla szkoły, a dla życia. Weronika Tworowska











Weronika Tworowska